Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 10 września 2012

Umcumc

   Hey!
     No to kolejny dzień w szkole zaliczony. Lekcje rozpoczęłam o 9:40, a skończyłam o 13:20. Miałam kartkówkę z matematyki, która poszła mi znakomicie. Oczywiście każdy nauczyciel musiał dużo zadać. Czy oni nie wiedzą, że mam też inne przedmioty? A jak do tego dojdzie nauka na sprawdziany i kartkówki? Nie będę miała żadnego czasu dla siebie.
   
    Kolejne zdjęcie z serii różowe końcówki, ale tym razem z Olą. <3  Link do jej bloga. Zajrzyjcie.
    Nasza sesja zdjęciowa znowu nie wypaliła, bo Olę złapało przeziębienie i dziś nie szła do szkoły. Także czekam do piątku. Bye!

piątek, 7 września 2012

Siema, siema!

     Dawno mnie tu nie było, więc postanowiłam napisać.
     Nutka wpadła mi ostatnio w ucho. Settle Down
     Mamy piątek! tak bardzo chciałam, aby w końcu nastąpił, bo rok szkolny dopiero się zaczął,  a ja już oczekuję wakacji. Nie mam ochoty tam chodzić, a  co dopiero się uczyć. Pierwsza ocena z tego roku szkolnego pozytywna! Start dobry, ale nie mogę spocząć na laurach. Mój plan lekcji to totalna porażka - lekcje prawie codziennie do 15. Dlaczego nie jest już tak krótko jak kiedyś? Czemu musimy być starsi, a włącznie z tym wymagają od nas coraz więcej? Wolałabym być cały czas beztroskim dzieckiem, mającym wszystko i wszystkich w dupie.
     Nasza dzisiejsza sesja nie wypaliła, a szkoda, bo wolałabym spędzać czas z wami,a nie przy komputerze. No cóż, nie mam innego wyjścia. Mam nadzieję, że w poniedziałek wszystko będzie ok i wyjście się uda.
    Jutro zakupy - uwielbiam to! Mam nadzieję, że kupie sobie coś fajnego i nie będzie to liczba pojedyncza. Przy okazji zajrzę do księgarni, trzeba kupić tą książkę do fotografii i angielskiego.
     Mam ochotę poznać kogoś nowego, błagam, żeby to nie był kolejny idiota, tylko warty zainteresowania inteligentny człowiek. No cóż, takie osoby zdarzają się okazyjnie, więc w najbliższym czasie będę żyć w codziennej monotonności, którą urozmaica mi przyjaciółka Ola. <3
    No dobra, to na tyle, bye!

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Dawno nie pisałam...

Hey, od ostatniego postu minął ponad miesiąc, więc postanowiłam coś napisać. Chęć wejścia tutaj, zyskałam dzięki Oli, która przypomniała mi, że mam jeszcze bloga. Nie zrobiłam wielkiego startu, no ale cóż, różnie bywa. Zawsze na początku mam  chęci, ale po kilku dniach ten zapał ucieka. Nie mam o czym pisać. Moje życie jest monotonne. Ostatni czas był przepełniony mnóstwem nerwów, a to przez rodziców, a to przez niektórych ,,zajebistych" znajomych. Nie, no fajnie. Wkurzają mnie już teksty: Zrób to, zrób tamto, wypowiadane co chwilę. Nawet nie wiem jak się za to zabrać. Od jutra zaczną się testy gimnazjalistów, których serdecznie pozdrawiam, dzięki wam mamy trzy dni wolnego. Mówię tak, a za dwa lata to ja będę musiała je pisać, brrr. Na dworze coraz cieplej. Czasami chodzę bez kurtki, ale to okazjonalnie, gdy jest naprawdę ciepło. W ogóle chce już wakacje, mam dość tej zatruwającej życie szkoły. Dziś fizyka i sprawdzian. Myślałam, że poszedł mi dobrze, ale niestety Skołdzik zesmucił moje nadzieje, bo miał inne odpowiedzi. No trudno, takie życie. Raz lepiej raz gorzej. Teraz siedzę sobie z Olą i pijemy... sok grejpfrutowy. Kręci mi się w głowie, Oli też. Fajnie jest, taka beka, że ojezu, hahhahahahahahha.  Pozdrawiam Skołda. Ola, siostrzyczko kochana, hahahahahaha. <3

poniedziałek, 19 marca 2012

Nudy

Hej.
     Zimno, pochmurno, wiatr wieje, brrr. Rano poszłam do szkoły z Wicką i Sobisz, bo Oluni mojej kochanej się nie chciało wstawać na fize. Dostałam cztery 5,łohoho, ale za to razem z nimi 3. Wychowawcza była fajna.
"-Co Cię wkurza?
-Kamil x3"
hahhahahah, zrobiło mu się smutno i dobrze :D Nic mi się nie chce, a zdania się nie sklejają. Pewnie dlatego, że głowa mnie boli, No cóż, takie życie. Teraz tak sobie siedzę i myślę o niebieskich migdałach. Chciałam wyjść na dwór, ale oczywiście nie mogłam -.-  Na środę muszę zrobić plakat pt. ,,godzina dla Ziemi". Jutro oczywiście niemiecki, jejka, jak ja nie lubię tego przedmiotu, a muszę się nauczyć, bo może zrobić kartkówkę! ;/ Także tego. Nie mam za bardzo weny.



środa, 14 marca 2012

   Kolejny dzień. Kolejna notka. Kolejne godziny, które przeminęły. Ciągłe przemyślenia. Codzienność. Dlaczego nie może być jakiegoś urozmaicenia? Może przeżycie, którego nie zapomnimy? Ta rzeczywistość zaczyna się robić nudna. Trudno, takie życie.
  Mam ochotę z kimś szczerze i otwarcie porozmawiać. Wygadałabym się z wszystkich moich problemów, ale przecież wszystkiego nie powiemy osobom, które znamy. Musi być to ktoś kogo nigdy na oczy nie widzieliśmy. Z drugiej strony nie mówimy sekretów nieznajomym. Zostawiamy to dla siebie. Potem o tym myślimy i nie możemy zapomnieć. Zadajemy sobie pytanie ,,dlaczego?". Dużo myślimy, a i tak nic nam to nie daje.
    Poszłabym w miejsce, gdzie mogłabym o tym wszystkim zapomnieć. Gdzieś, gdzie będę myślała o swoim szczęściu, a nie o sprzecznościach losu. Mam taki swój mały kąt, którego nikomu nie pokazałam, lecz on skłania mnie do większych przemyśleń.  Muszę się poważnie zastanowić, co robić dalej. Niby zależy, ale i tak tego nie chcemy. Starać się, czy chociaż spróbować zapomnieć. Trudna decyzja. Mam chaos w głowie.
    Mogłabym tak pisać godzinami, ale niestety czas goni. Trzeba wziąć się do roboty. Kartkówka, czy sprawdzian na każdym kroku, poza tym w domu też kilka rzeczy do zrobienia. Damy radę! Muszę wymyślić sobie jakieś motto, które zmobilizuje mnie do pracy. Może : ,,Ucz się, bo nic w życiu nie osiągniesz"? Nie, to głupie. Później się nad tym zastanowię. Wczoraj się dowiedziałam, że idę
na konkurs z matematyki. Ja i konkurs? I to jeszcze z matematyki? O.o Plus jest taki, że nie idę na basen :D Chociaż coś.  Ładnie proszę, niech jutro będzie dobrze. Amen.



wtorek, 13 marca 2012

Wkurzasz, wiesz?


Hej.
    Mam Cię dość, rozumiesz?! Nie, nie chce z Tobą chodzić! Nie chce wychodzić na spacerki! Nie chcę miec z Tobą nic wspólnego! Na początku było fajnie, a teraz? Zmieniłeś się i to bardzo. Lubiłam Cię, choć nie miałam większych planów. Spoko kolega zamienił się w wkurzającego frajera. Dlaczego? Na to pytanie nie znam odpowiedzi. Pomóż mi rozgryźć tą zagadkę. Teraz się lepiej do mnie nie odzywaj i tak Cię zignoruje. Spróbuj się zmienić, może wtedy pogadamy.
    Od kilku dni myślałyśmy o tym.Pogoda wprost dopisała, a my szczęśliwe, że się udało. Sesja wyszła znakomicie. Poszłyśmy na punkt widokowy niedaleko mojego domu. Oczywiście co to za sesja bez psa. Kaja również poszła z nami. ;) Dziękuję wam dziewczyny za mile spędzone popołudnie. ;* Fotki będę dodawała z każdą nową notką.
Linkin Park -Breaking The Habit

Hej!

Wypadałoby się przywitać. Jestem Marta. Mam 14 lat. Utworzyłam bloga z nudy. Postaram się często pisać. ;)
Grubson - Właściwy kurs <3